Metamorfoza #2 – Moja dieta

Był już rozpisany trening, teraz przyszedł czas na dietę, która jest niezwykle ważna w pierwszych miesiącach życia dziecka. Kiedy urodziłam Zuzię nie wyobrażałam sobie nie karmić jej piersią. Dlaczego? Po pierwsze dla dziecka to najlepsze rozwiązanie, bo z pokarmem z piersi dostaje wszystkie niezbędne do życia wartości odżywcze. Po drugie nie zajmuje to wiele czasu, a po trzecie jest tanie, bo nie trzeba wydawać pieniędzy na mleko modyfikowane.

Niestety z karmieniem piersią wiąże się także specjalna dieta mamy, która musi bardzo uważać na to co je. A to wszystko ze względu na dziecko, które niektórych potraw i produktów spożywczych po prostu nie akceptuje, ma kolki, wzdęty brzuszek, a w najgorszym  wypadku alergię.

Co prawda tyle ile matek tyle teorii na temat tego co wolno jeść, a czego lepiej unikać. Odkąd nasza córeczka jest na świecie mieliśmy tak naprawdę trzy ciężkie dni. A to wszystko właśnie przez to co zjadłam. Niestety Zuzia bardzo płakała kiedy ja zjadłam: ketchup, musztardę i wołowinę (po wołowinie miała okropne kolki). Kiedy wyeliminowałam te produkty objawy momentalnie zniknęły. Najważniejsze jest obserwowanie jak zachowuje się dziecko kiedy wprowadzamy do diety nowy produkt.

Drogie panie pamiętajcie o tym, że pisząc dieta nie mam na myśli odchudzania! Jeżeli karmimy piersią nie możemy się odchudzać, bo prędzej czy później zaniknie nam pokarm. Ja dziennie staram się jeść ok. 3 tysiące kalorii. I niech was ta liczba nie przerazi, bo samo karmienie spala już od 500-700 kalorii!

A tak wygląda przykładowy mój jadłospis (w mojej diecie nie ma produktów z laktozą, bo mam na nie nietolerancję):

śniadanie: owsianka na mleku bez laktozy z bananem, żurawiną, nasionami chia i syropem klonowym

II śniadanie: 3 wafle ryżowe z dżemem słodzonym sokiem jabłkowym (nie jem dżemu truskawkowego, bo może uczulić dziecko)

obiad: klopsiki drobiowe z ryżem w sosie pomidorowym

podwieczorek: zazwyczaj owoc: jabłko, banan, brzoskwinia,

kolacja: 2-3 kanapki z żółtym serem (oczywiście bez laktozy), wędliną, białym serem

Pamietajmy o tym, że kiedy my jemy zdrowo nasz maluszek również odżywia się dobrze i dzięki temu ładnie przybiera na wadze. Nasza Zuzka tak lubi jeść, że w półtora tygodnia potrafi przytyć prawie pół kg! Co potwierdza, że to co jemy my, mamy ma znaczenie.

One thought on “Metamorfoza #2 – Moja dieta

  1. Ten jadłospis to gora 2000 kcal a nie 3000 kcal 🙂 tak mi się wydaje 🙂 również trzymam dietę i jestem matką karmiąca od 4 miesięcy 🙂 żeby był pokarm trzeba duuuuzo pić płynów 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *