Jak nie dać się zwariować na wakacjach?

Cały rok czekasz na ten moment… wakacje! Nie tylko ciężko pracujesz żeby pojechać w ulubione miejsce, ale również dbasz o formę. Przecież nie pokażesz się z oponką na brzuchu. Nie martw się nie jesteś sam. Wszyscy tak robią. Jak jednak pojechać na wakacje i nie liczyć wszystkich kalorii, a mimo to pozostać w formie? Jest na to kilka sposobów. Ciekawi? Sprawdźcie! 🙂

Po pierwsze…
Dużo spaceruj. Jeżeli chcesz odpocząć od treningów, ok, ale nie zapominaj o aktywnym spędzaniu czasu. W ten sposób z pewnością wrócisz naładowany witaminą D3, ale bez zbędnych kilogramów, co się często zdarza po powrocie z urlopu. Jeżeli spacery to dla Ciebie za mało, możesz pograć np. w siatkówkę, albo pójść na basen. Pamiętaj, że wakacje są po to żeby odpocząć! Po powrocie wróć do normalnych treningów. Twój organizm Ci za ten relaks podziękuje!

Po drugie…
Niczego sobie nie odmawiaj. Tak dobrze czytasz! Chcesz zjeść loda? To go zjedz! Masz ochotę na gofra? Zjedz go! Piwko,drink, a może winko? Czemu nie! Pamiętaj jednak o jednym: liczy się umiar! Oczywiście wszystkie wyżej wymienione produkty są kaloryczne jednak jedzone z umiarem wcale ci nie zaszkodzą, a wręcz zaspokoją twoją potrzebę jedzenia ich na dłużej.
Nasza rada:
-wybieraj sorbety lodowe, a nie śmietankowe są mniej kaloryczne ( chociaż jak zjesz loda na śmietanie raz czy dwa, a potem pójdziesz na spacer nic się nie stanie!)
-jedz gofry z owocami, a jeżeli już musisz zjeść z bitą śmietaną i polewą również po takim deserze wybierz się na dłuuuuugi spacer!
-piwko, drink, winko – ok, ale nie doprowadzaj się do takiego stanu, że przez kilka najbliższych dni będziesz leczyć kaca, a jedyny twój posiłek to będzie kebab w bułce. Ze wszystkich trunków najmniej kaloryczne jest czerwone wino! Miej to na uwadze 🙂

Po trzecie…
Jesteś miłośnikiem nadmorskich przysmaków. Mowa tu oczywiście o pysznej smażonej rybce, kto jej nie lubi? Niestety w takich miejscach, gdzie jest bardzo dużo turystów mało kto dba o to, żeby np. wymienić olej. Tu już nie chodzi o to, że ryba jest bardziej kaloryczna, ale przede wszystkim możesz się po prostu zatruć. Dobrą alternatywą dla smażonej ryby jest ta grillowana, a i twoja dieta na tym nie ucierpi.

Po czwarte…
Nie licz kalorii. Przyjdzie na to czas po powrocie z wakacji. Zamiast tego dużo się relaksuj, czytaj ulubioną książkę, słuchaj ulubionej muzyki i ciesz się wakacjami.

Sami niedawno byliśmy na wakacjach więc wiemy ile pokus czyha na was na każdym kroku. Niby mówi się, że jak już się trzymać diety to zawsze i wszędzie. Wcale nie! Organizm czasem domaga się rzeczy, których nie dostaje na co dzień. Jeżeli mu ich nie dacie może się zbuntować, jeżeli jednak zjecie już tego loda czy pizze poczuje się zaspokojony, przynajmniej na jakiś czas. Nie dajmy się zwariować diecie i treningom! Odpoczynek jest tak samo ważny jak trening i jest on wręcz wskazany, dlatego jadąc na wakacje miej w głowie relaks, relaks i jeszcze raz relaks.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *