Ciąża – ostatnia prosta!

Termin porodu zbliża się wielkimi krokami. Z jednej strony to bardzo cieszy, bo jeszcze chwila i będę mogła wrócić do normalnych treningów, za czym okropnie tęsknię! Chyba nigdy w życiu nie przypuszczałabym, że będę tęsknić za ciężkimi treningami nie tylko na siłowni, ale przede wszystkim na macie. Ale z drugiej strony sam poród. To coś co mnie przeraża. Wiem, że nie powinno słuchać się innych, bo każda kobieta poród przechodzi inaczej, ale mimo wszystko „ciocie dobra rada” swoje już mi powiedziały. Wiem, że moment, w którym dostaje się dziecko na ręce jest najpiękniejszym momentem w życiu przyszłej matki i że każdy ból natychmiast odchodzi, ale samo słowo BÓL już boli 🙂

Z jednej strony jestem przygotowana na to. W swoim życiu miałam kilka konkretnych kontuzji, które rzeczywiście bolały: dwa rozwalone kolana (więzadła), rozwalony bark (więzadła), rozwaloną kostkę (więzadła), a do tego zerwany mięsień półbłoniasty, niezliczoną ilość razy połamane palce i nadgarstki więc można powiedzieć, że sam ból nie jest mi obcy. Jednak „podobno” porodu nie można porównać do niczego innego, także czas pokaże. Ja osobiście podejdę do tego jak prawdziwy sportowiec. Kiedy jechałam na zawody, jechałam na nie z myślą wygrania, nie zajęcia 3 miejsca czy 5 tylko wygrania. Tak samo kiedy będę jechała na porodówkę będę myślała o tym, że choć może być ciężko wygram – ostatecznie swoją ukochaną córeczkę. Ale zanim to nastąpi jakiś czas jeszcze minie.

Ostatnie tygodnie ciąży są ciężkie i nie będę owijała w bawełnę, że nie (choć może niektóre kobiety miały inaczej), ale mój ostatni miesiąc jest po prostu CIĘŻKI! Człowieka boli wszystko: plecy, kolana i krocze. Ciało zaczyna przygotowywać się do przyjścia na świat dziecka, dlatego rozumiem że tak ma być, ale muszę trochę ponarzekać. Brzuch jest już na tyle duży, że ciężko przyjąć dogodną pozycję do spania, a tego spania to w sumie za dużo nie ma, bo przecież co chwile chce się siku. Tak! Częste oddawanie moczu to objaw, który zwiastuje, że jeszcze chwila i się zacznie! W jednej kwestii jest tylko lepiej, przez to że brzuch się trochę obniża dużo łatwiej się oddycha 🙂 W sumie to, że ważę 20 kg więcej za bardzo mi nie przeszkadza, bo i tak wszyscy mówią, że „nie widać”! (Dobrze mieć przyjaciół, którzy zawsze prawdę powiedzą :)) Mimo wszystko waga zejdzie, a najważniejsze jest żeby dziecko się dobrze rozwijało. Na ten moment córeczka waży prawie 3 kg, więc wszystko jest prawidłowo i pewnie zaraz będzie szykowała się do wyjścia.

W ostatnim okresie przed porodem zaczyna trochę bardziej zatrzymywać się woda w organizmie (ale mimo to i tak chce ci się bardzo pić), a to wszystko dlatego, że nasz organizm jest na tyle mądry, że wie że już za chwilę czeka go wysiłek porównywalny z przebiegnięciem maratonu i ta woda będzie mu potrzebna.

Poza wodą wiecie co jest niezbędne? Wsparcie partnera, który ze wszystkich swoich sił będzie starał się zadbać o to żeby wam było jak najlepiej i jak najłatwiej.

Łóżeczko gotowe, torba spakowana mogę rodzić! A już kilka tygodni po porodzie zaczynam swoją metamorfozę, z którą na pewno się z wami podzielę, a i wszystkie panie w ciąży i po ciąży z tego skorzystają 🙂

One thought on “Ciąża – ostatnia prosta!

  1. Znam to…do terminu mam tydzień i powiem Ci, że człowiek marzy o tym porodzie jak o zbawieniu 😂 to chyba tak specjalnie zostalo zaplanowane, żeby bylo ciezko, zeby porod wydawal sie jasna strona tej meki:D pozdrawiam! Ps tez czekam na coreczke, przybralam 8 kg i jest mi z nimi zle, koniecznie pisz jak zrzucasz swoje nadprogramowe!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *